czwartek, 26 kwietnia 2012

Dzika kaczka

i jej siostry!
Poduszki dla miłośnika przyrody  w prezencie na czterdzieste urodziny.
Uszyte, wręczone - spodobały się. I to najważniejsze!!!





piątek, 6 kwietnia 2012

Zdrowych i wesołych!

I rodzinnych, pełnych ciepła i miłości. A na stole niech nie zabraknie smakołyków i odświętnych dań. I słodkiego zajączka dla dzieciaczków.
Życzę Wam ja, Ania.










Świąteczną makatkę tym razem zdążyłam uszyć!!! Jest duża. Mogła by być właściwie jeszcze większa, bo tak fajnie szyło się pisanki....
Ale, żeby nie było tak wesoło - nie zdążyłam uszyć świątecznych podkładeczek na stół. Czyżby i tym razem szykowało się szycie po świętach?
Buziaczki ogromne!

wtorek, 27 marca 2012

Torba

Gitarowa.
Z kieszenią zewnętrzną zapinaną na zamek. Sama torba też jest na zamek, dosyć szeroko obszyty. Nawet laptopa tam zmieściłam....



niedziela, 18 marca 2012

Coś na szybko!

Na prezent!
Dla poważnego pana!
Na już!

A tu w szafie same szmatki dziewczęce, dziecięce, damskie, kuchenne...
Ale moje osobiste chomikowanie w końcu na coś się przydało! Z czeluści wygrzebane skrawki tkanin koszulowych. Uwielbiam krateczki!!!  Do tego kawałeczki innych.
I tak oto dzisiaj  powstała prezentowa poducha!








Uwielbiam też kwadracikowe patchworki. Mają w sobie wiele uroku. I ku pamięci, żeby następnym razem szyło mi się szybciej i lżej: przy kwadracikach zapasy szwów najlepiej jest rozprasowywać na OBIE strony.




PS dzisiaj! 19 marca 2012 roku: 
I przeglądając dzisiaj koleżankowe blogi dopatrzyłam się, że popełniłam przestępstwo. Plagiatowe!!!! 
Mam nadzieję, że Kamila mi to wybaczy. Widocznie  zbyt mi się spodobały jej poduchy... 
Oficjalnie tu przepraszam Kamilę i oświadczam, że  ta moja poducha poszła jeszcze wczoraj na urodziny i nie jest przeze mnie wykorzystywana do celów handlowych!!! 
A tu przecudne podusie mojej inspiratorki http://patchworknadstawem.blogspot.com/2012/01/po-powrocie.html . 

niedziela, 11 marca 2012

Makatka

Udało mi się skończyć "wielki" projekt, nad którym siedziałam aż kilka tygodni... Hi, hi, hi! No tak to jest, jak wszystko się "tworzy" w biegu, bez rysunków, w technice swobodnej improwizacji.
Oto makatka. Do kuchni. Do zestawu z zasłonkami.
Niestety w międzyczasie przemalowaliśmy kuchnię i kolorek ścian wyszedł nie bardzo taki, jaki bym sobie życzyła (wrrrrr!). Musi zostać już tak i na zasadzie kontrastu będzie kłuło w oczy przez najbliższych kilka lat.
Rzeczywisty kolor ścian kuchni jest dopiero na ostatnim zdjęciu!

Makatka ma wiele ukrytych kieszonek i uszyta jest technikami wszystkimi, które tylko mogłam wykonać.
Wyszła dosyć spora:  54 na 90 cm.














W kieszonce ukryta tabliczka czekolady: 


I tak wygląda właśnie w kuchni: 

sobota, 3 marca 2012

Kolejna

Kosmetyczka.
Tym razem ciut mniejsza. W podobnych wzorach i kolorach, ale bardziej zielona!
I kształtem bardziej podobna do Bachudowych kosmetyczek stąd. :-)





niedziela, 26 lutego 2012

Kosmetyczka

Na mały i powolny rozruch!
Jestem już po remoncie domu. Chałupa jako tako posprzątana. Teraz tylko muszę siebie doprowadzić do porządku i nareszcie zamknę się w swoim królestwie!!!
Dzisiaj tylko kosmetyczka...






Serdecznie Was pozdrawiam!

PS
Zapomniałam się jeszcze pochwalić, że w tym roku do mojego karmnika zawitały również szczygły!


środa, 15 lutego 2012

Szyciowe pustki...

Z powodu remontu... Nad czym ogromnie ubolewam! Nad brakiem szycia, oczywiście.

A za oknem?
Zima!!!