Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etui. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etui. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 maja 2016

Drobne okładeczki

Uszyte na zamówienie. Niewielki rozmiar.
I - tu największa trudność - granatowa i fioletowa miały być całkowicie męskie!!! Czyli, że nie mogłam dać kwiatuszków, groszków, motylków, serduszek itp. itd....
;-)
Ale za to największą przyjemność sprawiło mi szycie ze skrawków. Uwielbiam to!!!!

Oto siostrzano-braterskie okładki:






Kolorowe wstążeczki służą jako zakładki a guziczki do zamykania okładek przed ciekawskim wzrokiem. Z drugiej strony jest oczywiście wszyta w odpowiednim kolorze gumka. 



 Ot. I cały sekret...
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zapracowanych!


wtorek, 20 stycznia 2015

Kosmetyczka mała i szybka

Zamówiona, rozmiar miał być mały, taki około 12 cm plus na boczki. Wyszła ciut większa - 15 cm. Z kieszonką na zewnątrz i jedną wewnątrz.
Kwiatek zrobiony metodą aplikacji, popikowane gęsto. I już! :-)





poniedziałek, 1 grudnia 2014

Wieszaczek dla przedszkolaka

Taki przybornik, pomocnik, organizer. Na wieszaku, żeby mógł spokojnie wisieć w szatni.
Ma mnóstwo kieszonek - duże na sweterki, spodenki itp. a małe wiadomo - na wszelkie skarby małej damy.
Całość jest zamontowana na poprzeczce wieszaka i za pomocą zamka rozdzielczego można zdemontować i wyprać. I taki mały patencik - na przyszyte kolorowe guziki można sobie "zawieszać" gumki do włosów i co kto chce.












I jeszcze uszyte "na prędce" etui na tableta.









wtorek, 3 września 2013

Kocia mama



Tak o mnie zawsze mówiła moja mama.
Chociaż w domu rodzinnym nie pozwalano mi zatrzymać żadnego kotka. A znosiłam ich niemało z okolicznych blokowych śmietników!!!

Dziś na szczęście mogę choć na krótko poopiekować się kocimi nieszczęściami. A moja mama kiwa tylko głową. Ale co ma powiedzieć? Teraz mam swój dom. I koci dom tymczasowy!!!

Kocie sierotki, dwaj braciszkowie, zabrane z dzikich działek, które właśnie zostały zlikwidowane i zniwelowane  - wkracza bowiem cywilacja! Wrrrrr!

Są u nas już od 19 sierpnia. Są pod stałą opieką weterynaryjną, bo jak to znajdy mają sporo różnych dolegliwości. Ale na szczęście wszystkie da się wyleczyć.
Zdjęcia pokazuję mniej więcej chronologicznie. :-)

Pierwszy dzień!


Tu po kilku dniach pobytu (mają ustawiony cały poligon z pustych kartoników - uwielbiają się w nich bawić): 









Te zrobione około 27 sierpnia- zobaczcie, jak już urośliśmy!!!
I jak umiemy się wspinać:






A to dzień dzisiejszy:





Uszyłam też coś w tak zwanym międzyczasie.
Z Robinowych szmatek małą saszetkę i kosmetyczkę. Obie mają po wesołej kieszonce w środku.
Jak zwykle krzywulce... :-) 










czwartek, 6 czerwca 2013

Bo najlepiej, żeby to było krzywe.

Na poprawę humoru nie ma nic lepszego, niż uszyć sobie jakiś drobiazg. Najlepiej jeszcze, żeby to było ... krzywe!!!! Nic tak nie rozwesela jak krzywulce! :-)

Uwielbiam szyć dla siebie niewydarzone egzemplarze! Naprawdę! Na serio! Na poważnie!
Oto pokrowiec na tableta. Wg reklamy: tablet -uspokajający a mój pokrowiec-rozweselający! ;-)
Uszyty z ekozamszu, wygąbczony w środku i z elegancką tkaniną prawie-flanelową od wewnątrz.  Z tej samej prawie -flaneli kieszonki zewnętrzne.  Z dyndadełkiem do trzymania.





sobota, 8 października 2011

Zabawa wymiankowa

Tematem zabawy było "coś do kluczy".
Uszyłam małe-wielkie etui do chowania kluczyków. Ale jakoś tak mało mi było i doszyłam do tego kociaste etui - tym razem na różne drobiazgi. Z możliwością przypięcia kluczy albo czegoś innego, np. pendriva.
Mój prezencik poleciał do Kaaji. 





Kaaja pisała, że bardzo jej się spodobał... Cieszę się ogromnie!!!
Prezentami, które ja dostałam pochwalę się w kolejnym poście. Po prostu zapomniałam obfotografować moje cudeńka!