wtorek, 23 kwietnia 2013

Etap szydełkowania!

Tak.
Szycie zostało odstawione w kąt.
Teraz mam etap szydełkowania!!!

Na razie wyrabiam resztki. Caaałe mnóstwo resztek...



A mam ich jeszcze ze dwadzieścia kilo... ;-) 

środa, 10 kwietnia 2013

Bardzo długa droga

Od powstania pomysłu do wykonania go w całości.
Pół roku temu córka - zwolenniczka zabawy postcrossing -  wpadła na pomysł makatki.
Potem baaardzo długo trwały narady co do wyglądu i zamawianie tkanin.
Samo szycie też mi zajęło ponad miesiąc....


Oto ona!
Wielka makata na ścianę.








To jest kangur, jakby ktoś nie wiedział... ;-)








piątek, 22 marca 2013

Takie małe coś.

Takie małe, takie długie.
40 cm na 130 cm.
Uszyte z resztek.
Ma służyć do "wyścielenia" komody, która się niestety niszczy. A  na tym ma stać milion różnych rzeczy....

Stąd też tkaniny nie za bardzo pasujące do siebie,  góra jest szersza od dołu. I w ogóle taki wesoły misz-masz!

Do pokoju dla panienki.











Szyło się bardzo przyjemnie. Chyba dlatego, że nie musiałam się trzymać żadnych reguł?! 



Serdecznie dziękuję za wszystkie miłe odwiedziny. 

poniedziałek, 11 marca 2013

Miały być kuraki

w stylu rustykalnym...

A wyszło jak zwykle!
Wszystko nie tak.
Kurki powinny być wszyte odwrotnie - nóżkami na zewnątrz serwety.
Kratek za mało. I chyba za ciemne!
W ogóle te kurki miały być bardziej widoczne. I bez poucinanych główek.
Miało być wiejsko i czarodziejsko... A jest "bigos".

Szkoda tylko, że to wszystko zauważyłam już na koniec całego szycia...
Teraz to już pozostało tylko oswoić takie kurki i cieszyć się, że są!






Bieżniczek ma wymiary 55 cm na 130.


Tak już mam, że w wyobraźni moje "szycia" wyglądają zupełnie inaczej. A nie umiem tego przelać na żywą tkaninę, a już tym bardziej na papier, żeby zrobić szkice i projekt... Strasznie to jest irytujące.
No cóż. Często tak w życiu bywa, że wyobrażenia i marzenia nijak się mają do rzeczywistości! Hi, hi, hi!

środa, 6 marca 2013

Watercolor po toruńsku!

Miałam wielki zaszczyt 2 marca uczestniczyć w Drugim Kursie Szycia Patchworków w Toruniu organizowanym przez  Kiboko.
Tematem zajęć był watercolor.

Było jak zwykle na takich spotkaniach super miło, emocjonująco, ciepło i wesoło!
Nagadać się nie mogłyśmy, robota leżała - ale my za to przeszczęśliwe!

Swoją pracę skończyłam już w domu. Jest to mata na stół, czyli obrusik, lub nowocześniej mug rug, lub jak kto woli.
Oto ona:
I . Zdjęcia robione w pełnym słońcu o godz. 14.00




II . I ta sama praca ale zdjęcia zrobione o 8.00 rano. Również w słońcu. 






A to kawałek nas, w trakcie ciężkiej pracy twórczej!




....chcę jeszcze!...

niedziela, 24 lutego 2013

Fajne babeczki

Wiadomo, że dziewczyny to fajne babeczki. 
A już szczególnie te, które teraz obchodzą osiemnaste urodziny.

Oto poduszka dla Patrycji:




Przód bez wypełnienia.




Tył -  z datą osiemnastych urodzin.

I już z pękatym wypełnieniem.



Wszystkiego najlepszego Patrycjo! 


A to zamówiony prezencik dla młodszej dziewczynki. Tkanina w ośmiorniczki jest tak śliczna, że nie dało rady uszyć z niej patchworku. Ale dziewczynka i tak była zachwycona! 




niedziela, 3 lutego 2013

Ciąg dalszy

Przedwiośnia.
Dzięki uprzejmości Shape Moth  udało mi się doszyć sześć małych (19 na 24 cm) podkładek do kompletu Przedwiośnia.

Może i trochę zanudzam... ale te tkaniny na żywo są naprawdę wspaniałe!!! Urocze!!! Jestem nimi ciągle zauroczona. Także, być może, uda mi się jeszcze co nieco doszyć z tej kolekcji!
Dziękuję Ci serdecznie Asiu!








wtorek, 15 stycznia 2013

Tak się czeka?

Na wiosnę?

Chyba tak.
Bardzo lubię okres jesienno-zimowy ze względu na wspaniałą atmosferę ...  robótkowania!
Ale tym razem jednak tęsknię już za wiosną. Pewnie to dzięki Mikołajowi, który przyniósł mi niespodziewany prezent od Shape  Moth. A niespodzianką tą były kwadraciki z kolekcji Origins Basic Grey Mody.
Uszyłam z nich obrusik, który zatytułowałam  "Przedwiośnie" . Tak mi się te kolory kojarzą z bardzo wczesną wiosną: zieleń jeszcze taka niezielona,  brąz gałązek jeszcze taki pozimowy, gdzieniegdzie odrobina śniegu i na tym wszystkim pierwsze rozkwitnięte wiosenną żółcią kwiaty!

Oto moje Przedwiośnie:






Nawet zdjęcia robiłam na najprawdziwszym śniegu!
Wymiary to 57 na 98 cm.
Szyło się bardzo miło. Chociaż nie za bardzo umiałam dobrać sposób pikowania.
Ale zauważyłam taką ciekawostkę: na pierwszy rzut oka  myślałam, że nic nie dopasuję do tych kwadratów. Że żaden kolor nie będzie pasował i już na zapas się martwiłam. Ale kiedy zabrałam się za szycie, to okazało się, że mnóstwo tkanin pasuje do tej kolekcji! I brązy, i zielenie, i turkusy, i żółcie - całe mnóstwo! Aż ciężko było się na coś zdecydować...

Pozdrawiam!