wtorek, 21 maja 2013

Na SERCE zawsze jest pora!

Choć to zbliża się Święto Mam - ja dopiero pokazuję prezenty uszyte na Dzień Babci i Dzień Dziadka. (prezenty dałam w odpowiednim terminie!  Zapomniałam jedynie zrobić im zdjęcia...)   Ale może kogoś to zainspiruje? Na dawanie serduszek zawsze jest pora i zawsze dobra okazja!

Pomysł zaczerpnęłam stąd   -  "Patchy Heart"  The Quilter's Cache.

Są to podkładki  pod talerzyki. Można wykorzystać i przy śniadaniu i przy kawie z ciasteczkiem.












Byłam również na działce u rodziców i nie mogłam się powstrzymać przed wstawieniem tutaj zdjęć działkowych cudeniek...









Miłego dnia!

sobota, 18 maja 2013

Celinkowe podusie

Dzisiaj pokażę tylko dwie poduszki uszyte na akcje Celiny dla dzieci chorych, niepełnosprawnych i ich rodzeństwa. Rodziny chorych też bardzo cierpią, najczęściej w samotności i w milczeniu...

Hafty maszynowe dostałam od Hali a resztę uszyłam już sama.
Poduszki mają wymiary około 46 cm na 46 cm.












wtorek, 23 kwietnia 2013

Etap szydełkowania!

Tak.
Szycie zostało odstawione w kąt.
Teraz mam etap szydełkowania!!!

Na razie wyrabiam resztki. Caaałe mnóstwo resztek...



A mam ich jeszcze ze dwadzieścia kilo... ;-) 

środa, 10 kwietnia 2013

Bardzo długa droga

Od powstania pomysłu do wykonania go w całości.
Pół roku temu córka - zwolenniczka zabawy postcrossing -  wpadła na pomysł makatki.
Potem baaardzo długo trwały narady co do wyglądu i zamawianie tkanin.
Samo szycie też mi zajęło ponad miesiąc....


Oto ona!
Wielka makata na ścianę.








To jest kangur, jakby ktoś nie wiedział... ;-)








piątek, 22 marca 2013

Takie małe coś.

Takie małe, takie długie.
40 cm na 130 cm.
Uszyte z resztek.
Ma służyć do "wyścielenia" komody, która się niestety niszczy. A  na tym ma stać milion różnych rzeczy....

Stąd też tkaniny nie za bardzo pasujące do siebie,  góra jest szersza od dołu. I w ogóle taki wesoły misz-masz!

Do pokoju dla panienki.











Szyło się bardzo przyjemnie. Chyba dlatego, że nie musiałam się trzymać żadnych reguł?! 



Serdecznie dziękuję za wszystkie miłe odwiedziny. 

poniedziałek, 11 marca 2013

Miały być kuraki

w stylu rustykalnym...

A wyszło jak zwykle!
Wszystko nie tak.
Kurki powinny być wszyte odwrotnie - nóżkami na zewnątrz serwety.
Kratek za mało. I chyba za ciemne!
W ogóle te kurki miały być bardziej widoczne. I bez poucinanych główek.
Miało być wiejsko i czarodziejsko... A jest "bigos".

Szkoda tylko, że to wszystko zauważyłam już na koniec całego szycia...
Teraz to już pozostało tylko oswoić takie kurki i cieszyć się, że są!






Bieżniczek ma wymiary 55 cm na 130.


Tak już mam, że w wyobraźni moje "szycia" wyglądają zupełnie inaczej. A nie umiem tego przelać na żywą tkaninę, a już tym bardziej na papier, żeby zrobić szkice i projekt... Strasznie to jest irytujące.
No cóż. Często tak w życiu bywa, że wyobrażenia i marzenia nijak się mają do rzeczywistości! Hi, hi, hi!

środa, 6 marca 2013

Watercolor po toruńsku!

Miałam wielki zaszczyt 2 marca uczestniczyć w Drugim Kursie Szycia Patchworków w Toruniu organizowanym przez  Kiboko.
Tematem zajęć był watercolor.

Było jak zwykle na takich spotkaniach super miło, emocjonująco, ciepło i wesoło!
Nagadać się nie mogłyśmy, robota leżała - ale my za to przeszczęśliwe!

Swoją pracę skończyłam już w domu. Jest to mata na stół, czyli obrusik, lub nowocześniej mug rug, lub jak kto woli.
Oto ona:
I . Zdjęcia robione w pełnym słońcu o godz. 14.00




II . I ta sama praca ale zdjęcia zrobione o 8.00 rano. Również w słońcu. 






A to kawałek nas, w trakcie ciężkiej pracy twórczej!




....chcę jeszcze!...